|
2010-01-20
Rzeź Ormian, pierwsze tej skali ludobójstwo w XX wieku, została
dokonana w Turcji całkowicie wtedy opanowanej przez sefardyjską żydo-masonerię,
organizatorkę tego ludobójstwa. Była to trwająca kilka lat rzeź chrześcijańskich
Ormian dokonana przez żydowskich przechrztów oraz Turków jako fizycznych realizatorów
tej rzezi.
Niewielu europejskich chrześcijan wie, że historycznie pierwszym krajem chrześcijańskim
była Armenia. Dzięki misjonarzowi św. Grzegorzowi, władca Armenii
przyjął chrzest około 650 lat przed chrztem Polski. Swoją niepodległość Ormianie
wywalczyli w nieprzerwanych wojnach obronnych z Rzymem, Persami i tureckimi
Portami.
W VII wieku rozpoczęły się najazdy arabskie na Armenię. Zachodnią jej część
zajęły wojska chrześcijańskiego cesarstwa bizantyjskiego. Od tego czasu datuje
się cykliczna emigracja (wypędzanie) Ormian na płaskowyż armeński. Tak powstają
ormiańskie państewka w Cylicji i nad Bosforem. Od XI wieku emigracje Ormian
nasilają się pod naporem Turków. Pod okupacją turecką Ormianie pozostawali do
początków XX wieku. Na wiele wieków zostali zepchnięci do roli obywateli drugiej
kategorii, jak wszyscy chrześcijanie w Turcji i jej koloniach.
Ormianie jednak heroicznie zachowywali swoją wiarę i kulturę. Mało tego w
ciągu wieków stali się intelektualną elitą Turcji. Dominowali zwłaszcza w tzw.
wolnych zawodach, jak lekarze, prawnicy, a także nauczyciele. Irytowało to tureckich
okupantów. Pod koniec XIX wieku zaczęto stosować wobec Ormian metodę "ostatecznego
rozwiązania" - ludobójczą eksterminację. Już w latach 1892 1896 doszło
do masowych pogromów Ormian tureckich. Wymordowano wtedy około 300 000 Ormian.
Rząd sułtana Abdul Hamida nie ukrywał, że były to prześladowania
głównie na tle religijnym, o czym Jan Paweł II publicznie całując
księgę Koranu i mówiąc o "braciach" islamskich, zdawał się nie pamiętać.
Do rzezi wzywali muezzini, meczety były obwieszone takimi oto ogłoszeniami:
"Wszystkie dzieci Mahometa mają wypełnić swój obowiązek, zabić
wszystkich Ormian i splądrować oraz spalić ich mieszkania. Nikogo nie należy
oszczędzać - to rozkaz sułtana. Wszyscy, którzy nie zastosują się do tego manifestu,
będą uważani za Ormian i zostaną zabici. Każdy muzułmanin dowiedzie swego posłuszeństwa
poleceniom rządu, zabijając natychmiast chrześcijan, z którymi
żył w przyjaźni."
Wiek XX dostarczy jeszcze kilka takich aktów ludobójstwa, jakby odwzorowanych
na rzezi Ormian: ludobójstwo niemieckie z drugiej wojny światowej na Polakach
i Żydach, przedtem ludobójstwo żydobolszewików na dziesiątkach milionów prawosławnych
Rosjan, eksterminacja Polaków na Kresach przez bandy ukraińskich Rusinów spod
znaku OUN-UPA, gdzie obowiązywał identyczny nakaz mordowania
pod groźbą własnej śmierci za niewykonanie rozkazu ludobójców z UPA.
Naiwna nadzieja Ormian na poprawę ich losu pojawiła się w 1908 roku po całkowitym
przejęciu władzy przez żydo-tureckich wychrztów stacjonujących w tureckiej części
Bałkanów, z ich centrum w Konstantynopolu i Salonikach. Byli to tzw. "młodoturcy".
Nawoływali oni w swoim programie do szerszego "otwarcia" Turcji na
Zachód, co ujawniało ich masoński rodowód polityczny. Żądali przywrócenia konstytucji
uchwalonej w 1876 roku, potem jednak zawieszonej. Powołali partię pod nazwą
"Jedność i Postęp". Stwarzało to złudne oczekiwania
Ormian, że "młodoturcy" niosą jakieś pozytywne zmiany w ich losie.
Już w 1909 roku Ormianie przekonali się, że bardzo źle ulokowali swoje nadzieje
polityczne, zwłaszcza ci Ormianie, którzy wstąpili do tej partii. Młodoturcy
rozumieli "jedność i postęp" jako powrót do władzy absolutnej z czasów
pełnej władzy sułtanów, tylko już pod ich żydomasońskim przywództwem. Celem
głównym ich polityki narodowościowej było stworzenie warunków do eksterminacji
Ormian, rozpoczętej w końcu XIX wieku.
W kwietniu 1909 r. doszło do masowych, dobrze zorganizowanych mordów na Ormianach
w południowej Turcji. Ludobójcza eksterminacja rozpętała się zwłaszcza w okolicy
pro-wincji Adana gdzie wymordowano 20 000 Ormian: mężczyzn, kobiety, dzieci.
Działo się to już w okresie, kiedy młodoturcy całkowicie opanowali władzę nad
Bosforem.
Wtedy właśnie ujawniła swoje zbrodnicze programy owa partia "Jedność i
Postęp", zwłaszcza ich tzw. program panturański. Zakładał
on stworzenie Wielkiego Turanu - zjednoczenie ludów tureckich
od Bosforu po Ałtaj. W praktyce oznaczało to bezlitosną eksterminację narodów,
które rzekomo stały na przeszkodzie do osiągnięcia "czystości etnicznej"
Turcji. W pierwszej kolejności oznaczało eksterminację Ormian, Asyryjczyków,
a także Greków.
"Młodoturcy" - około 20 000 fanatycznych sefardyjskich konwertytów
na islam, stanowiących rdzeń tego ruchu wiedzieli, że ich pierwszą
przeszkodą na drodze do władzy nie są te trzy ludy, tylko sami Turcy i pozostałe,
narody arabskie w granicach Turcji, gdyż przed pierwszą wojną światową w skład
Turcji wchodziły wielkie połacie ziem arabskich wraz ze świętymi miejscami muzułmanów
- Mekką i Medyną. Dla pozyskania poparcia
Arabów wymyślili i włączyli do programu Wielkiego Turanu oszukańczy pan-islamizm.
Na zjeździe Komitetu "Jedność i Postęp" przyjęli uchwałę, która głosiła:
"Turcja musi być krajem mahometańskim, a muzułmańskie idee
i muzułmański wpływ muszą uzyskać przewagę. Każda inna propaganda religijna
musi być zakazana" (Grzegorz Kucharczyk: "Miłujcie
się" nr 2/2002).
Nastał 1915 rok, drugi rok wojny światowej. Turcy usprawiedliwiali wtedy nową
falę rzezi Ormian ich rzekomą agenturalną współpracą z Rosją carską. Czyżby
agenturalną współpracą zajmowało się półtora miliona Ormian, których potem wymordowano?
Pod tym pretekstem, poza natychmiastową eksterminacją w miejscach zamieszkania,
młodoturcy podjęli akcję masowych deportacji Ormian, mających oczyścić tamte
obszary z "elementu niepewnego". Kryptożydzi z rządu ogłaszali: -
Przy końcu wojny nie będzie już w Konstantynopolu żadnych chrześcijan. Zostanie
on tak gruntownie oczyszczony z chrześcijan, że będzie jak Kaaba (Kaaba
- święte miejsce w świętej Mekce).
Na szczęście dla chrześcijan, Turcja poniosła klęskę w wojnie, co uratowało
życie m.in. setkom tysięcy tamtejszych Greków. Z samej Anatolii zdołał uciec
milion Greków. Podobnie uratowały się dziesiątki tysięcy Syryjczyków.
Obecnie, prawie sto lat po tych zbrodniach, ludobójcze skutki ruchu młodotureckiego
- rzeź Ormian, Greków i Syryjczyków, jest konsekwentnie pokrywana milczeniem
przez miłującą pokój, demokrację i wolność wyznań "społeczność Zachodu".
Powodem tej solidarności z ludobójcami jest to, że partia "Jedność
i Postęp" była bękartem geostrategicznego planu syjonizmu i żydo-masonerii
uosobionych w klanie Rothshildów. Chodziło o opanowanie pól naftowych
na obrzeżach imperium otomańskiego w rejonie Morza Czarnego, a następnie Rosji
carskiej - rewolucja żydobolszewicka w Rosji miała wybuchnąć zaledwie półtora
roku po rzeziach Ormian tureckich.
Rothschildowie założyli przedsiębiorstwo wydobywcze Baku-Oil.
Zasadniczą przeszkodą w realizacji ich planów byli chrześcijańscy Ormianie,
stanowiący intelektualną elitę tych obszarów, choć stanowiący tam obywateli
drugiej kategorii. Wybrani przez agenturę syjonistów sefardyjscy Żydzi z Salonik,
gdzie stanowili większość tego historycznego miasta, wspierani przez europejski
syjonizm na czele z takimi rasistami żydowskimi, jak słynny Żabotyński
- rosyjski Żyd - redaktor naczelny pisma "Młody Turek"
("The Young Turk") - przystąpili do ludobójczej eksterminacji
Ormian jako religijno-narodowej diaspory utrudniającej plany wielkiej żydowskiej
finansjery na czele z "dynastią" Rothschildów (O Rothschildach
zob.: Henryk Pająk "Bestie końca czasu" oraz "Lichwa
rak ludzkości"). W dalszym planie młodoturkom przyświecała
idea zawładnięcia obszarami Palestyny pod przyszłe państwo żydowskie. Syjonistyczna
hegemonia na Bliskim Wschodzie, po stu latach wciąż jest aktualna.
Młodoturcy otrzymywali ogromne fundusze i broń na działania wywrotowe, a ich
przywódcy byli wyłącznie żydowskiego (sefardyjskiego) pochodzenia. Ich żydowskie
rodowody miały korzenie włoskie i hiszpańskie. Już w 1680 roku wspominany tu
Sabbataj Cwi (Baruch Russo) ogłosił się "mesjaszem"
właśnie w Salonikach, skąd wyszedł również "nasz"Jakub Frank.
Wkrótce otoczony tysiącami wyznawców, Sabbataj Cwi poprowadził ich w "Wielkim
Exodusie" do Palestyny (Nathanael Kapner: "Jews Plotted the Armenian
Holocaust" /www.ourarrarat.com/. Przekład dla autora - Radosław Groszek).
Podczas tej wędrówki Sabbataj Cwi "nawrócił się" na islam, podobnie
jak to uczynił "nasz" Jakub Frank, który wkrótce "przeszedł"
na katolicyzm z chwilą przekroczenia granic Rzeczypospolitej.
W 1716 roku następca Sabbataja Cwi obejmuje przywództwo elitarnej grupy sefardyjskich
Żydów Konstantynopola i Salonik pod nazwą "Donmeh",
składającej się z wyznawców Sabbataja Cwi. Do pierwszych lat XIX wieku ta falanga
kilku już pokoleń wyznawców Sabbataja Cwi i rasistowskiego talmudyzmu, zakamuflowanych
jako przechrzty na islam, rozpoczęła demontaż struktur władzy w Turcji.
W 1860 roku węgierski syjonista Arminius Vambery został doradcą
sułtana Abdula Mecitá, jednocześnie pełniąc potajemnie rolę
agenta "lorda" Rothschilda z Brytyjskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych.
Vambery starał się pośredniczyć w negocjacjach pomiędzy przywódcą europejskich
syjonistów Teodorem Herzlem, a sułtanem Abdulem Mecitem w sprawie
utworzenia państwa żydowskiego w Palestynie. Zabiegi te zakończyły się fiaskiem.
Było na to za wcześnie. Do tego były potrzebne dwie wojny światowe.
I właśnie z członków "Donmehu" sefardyjscy konwertyci na islam tworzą
u schyłki XIX wieku Komitet "Jedność Postęp", później zwany młodoturkami.
Na czele Komitetu staje żydo-mason Emanuel Carraso. Powołuje
on w Genewie, wtedy centrum dowodzenia syjonistycznej i komunistycznej dywersji
i rewolucji, przy finansowym wsparci Rothschildów i innych bankierów żydowskich
- oddział Komitetu "Jedność i Postęp".
W latach 1902-1907 sefardyjscy Żydzi z Salonik (członkowie "Donmehu")
dowodzący Turkami dokonują pierwszych masowych rzezi na około 300 000 tureckich
Ormian.
Należy tu wyjaśnić historyczn-nacyjny źródłosłów dwóch głównych odłamów żydowskiej
diaspory - askenazyjakiego i sefardyjskiego.
"Askenazim"pochodzi od Askenaza,
wnuka Jafeta, domniemanego przodka Niemców osiadłych głównie
na obszarach niemieckojęzycznych, posługujących się żargonem jidisz,
mieszaniną niemieckiego, hebrajskiego i języków krajów, przez które wędrowali
do Niemiec.
Słowo "Sefardim" pochodzi od Sefarad
-nazwy nadanej przez Żydów okresowi rzymskiemu w Hiszpanii. "Sefardim"
byli i są nazywani we Francji portugalscy i hiszpańscy Żydzi. Żydzi
sefardyjscy stanowią zaledwie pięć procent światowej populacji żydowskiej.
Mieszkali w poprzednich wiekach głównie we Włoszech, Hiszpanii, Francji, Portugalii
i Północnej Afryce. Po ich wygnaniu z półwyspu iberyjskiego część osiadła we
Francji, Anglii i Niderlandach (Holandii).
Sefardim uważają się za elitę żydostwa, osobliwą kastę, arystokrację.
Zawsze czuli i okazywali wyższość i pogardę do Askenazim. W niektórych
synagogach na Zachodzie jeszcze przed drugą wojną światową Askenazim nie mogli
się mieszać z Sefardim. W Amsterdamie Żydzi sefardyjscy posiadali własną synagogę
niedostępną dla Askenazim.
W okresie międzywojennym, stały napływ żydów askenazyjskich ze wschodu, głównie
pseudo-żydów chazarskich, zaczął zagrażać populacji Żydów sefardyjskich. Żydzi
sefardyjscy z Bordeau, bardzo wpływowi, wykształceni przemysłowcy i bankierzy,
w dodatku o fizjonomiach łudząco "romańskich", aryjskich, uważali
się nie tylko za arystokrację żydowską, ale za jedyny "czysty" odłam
żydostwa biblijnego, gardząc Askenazim z Alzacji - drobnymi handlarzami i lichwiarzami.
Przez cały wiek XVIII sefardim zabiegali u władz Alzacji o wygnanie Askenazim!
Przełom wieków XIX i XX radykalnie zmienił sytuację Askenazim na ich korzyść,
poprzez masową ich emigrację do USA. W latach 1881-1910 przybyło do USA 1
562 800 Żydów askenazyjskich, z czego 1 100 000 z Rosji,
281 000 z Austro-Węgier (niemal wyłącznie z przeludnionej Galicji).
Razem stanowili oni 93,8 proc. wszystkich Żydów przybyłych w tym okresie do
USA: byli to Żydzi wschodni, askenazyjscy.
Pomimo wielkiej tolerancji w tym międzynarodowym tyglu, jakim była i jest Ameryka
Północna, askenazyjscy przybysze, od wieków żyjący przedtem w zamkniętych gettach
pod dyktatorską władzą kahałów, także i w USA starali się mieszkać na zwartych
obszarach i reaktywować ich kahalną władzę. Obecnie, np. Trzynasta Ave w Nowym
Jorku, przez którą autor przejeżdżał w 2008 roku, do złudzenia przypomina fotografie
z przedwojennej Warszawy: podobne "hałaty", te same pejsy, te same
nakrycia głowy i okulary o szkłach grubości dna szklanki.
Słynny wpływowy Żyd Bernard Lazare powiedział: "Od
dnia, w którym Żyd objął funkcje obywatelskie - państwo chrześcijańskie zostało
zagrożone".
Należało coś zrobić ze straszliwym zagęszczeniem żydostwa w państwach Europy
Środkowej, zwłaszcza w Polsce, gdzie mieszkało około 3 700 000 Żydów
askenazyjskich. Te ponad 10 proc. populacji mieszkańców Polski międzywojennej
było bombą z opóźnionym zapłonem. Pewien niemiecki Żyd powiedział, że wrogiem
Żydów wschodnich nie jest antysemityzm, tylko ich liczba! No i zrobiono.
Znaleziono wyjście. Stało się nim "Ostateczne rozwiązanie"
made in Trzecia Rzesza i hitleryzm z drugą wojną światową.
W latach 1902-1907 odbyły się w Paryżu, wtedy już całkowicie opanowanym wraz
z całą Francją przez żydostwo, dwa kongresy młodoturków. Celem obydwu było ustalenie
strategii i metod przenikania ich do tureckiej armii i opanowanie jej struktur
dowodzenia. Już w 1908 roku udało się młodoturkom doprowadzić do przewrotu w
armii. Mając władzę nad armią turecką, zaczęli zmuszać sułtana do całkowitej
uległości. Wkrótce stał się ich bezwolną marionetką.
Już po roku, młodoturcy masowo torturują i mordują ponad 100 000 Ormian w mieście
Adana, znanym także jako Cilicia. Ten rozdział ludobójstwa na Ormianach nigdzie
nie przebija się do współczesnej poprawnej historiografii. Co do rzezi Ormian
obowiązuje tylko rok 1915 data, która symbolizuje ten problem. Obowiązuje
również tylko liczba "około" 750 000 ofiar rzezi.
Wybucha pierwsza wojna światowa. Żydowscy młodoturcy sieją zamęt i skrytobójstwa
w Turcji, przedtem finansują serbskiego zamachowca - masona Gawriło
Principa, który morduje austriackiego następcę tronu, arcyksięcia Ferdynanda,
co staje się oficjalnym detonatorem wojny.
W drugim roku wojny żydowscy młodoturcy realizują wreszcie ich główny cel -
"ostateczne rozwiązanie" problemu Ormian tureckich. Doprowadziło to
do zagłady około miliona Ormian. Pamiętajmy jednak, że u progu XX wieku zamordowali
już 300 000, potem 100 000 , a niemal każde większe miasto w Turcji traci od
kilkuset do kilku tysięcy Ormian. Razem stanowi to co najmniej półtora
miliona Ormian, oprócz tego setki tysięcy Greków i Asyryjczyków. Dwa
miliony ofiar ludobójstwa sefardyjskich Żydów na chrześcijańskich narodowościach
w Turcji, wydają się liczbą nawet zaniżoną.
Przełomem w losach Ormian stało się objęcie władzy w Turcji przez sefardyjskiego
przechrztę na islam, wysokiej rangi masona Mustafy Kemala
"Atatürka"("Ataturk" - "Ojciec
Turków"). To homoseksualista i alkoholik, w dodatku pedofil (patrz:http://secretjews.wordpress.com/2007/04/06/ataturk-prominent-homosexual/).
W 1923 roku ożenił się tylko z powodów komercyjnych, pod presją islamsko-ottomańskiej
obyczajowości. Już po dwóch latach rozwiódł się. Nigdy przed małżeństwem i po
rozwodzie nie miał żadnych relacji z kobietami. Już od czasów młodości spędzonej
w akademii wojskowej utrzymywał intymne stosunki z chłopcami i młodymi mężczyznami.
Zmarł w 1938 roku z powodu choroby alkoholowej. Miał stopień generała. W
1923 roku doprowadził do obalenia sułtanatu i przekształcenia Turcji w republikę
żydomasońską. Był jej wieloletnim prezydentem (1923-1938) Zniósł kalifat
i wielożeństwo. W 1934 roku parlament turecki "nadał" mu nazwisko
"Atatürk" "Ojciec Turków".
Rok 1920: żydobolszewicy z terenów opanowanej przez nich Rosji
carskiej zaopatrują swoich pobratymców tureckich w 45 000 karabinów, 300 karabinów
maszynowych z amunicją i 100 milionów rubli w złocie na koszty wojny.
W 1921 roku wojska Atatürka zajmują wspólnie z rosyjskimi
żydobolszewikami port Baku. Ten ważny port naftowy i strategiczny żydowska mafia
spod znaku Bnai-Brith przekazuje we władanie żydobolszewików.
Rozpoczyna się darmowa grabież złóż naftowych Baku przez korporację Rothschildów
- "Baku Oil".
W 1921 roku młodoturcy dokonują rzezi Ormian i Greków w Smyrnie,
mordując 100 000 i doszczętnie palą miasto. To wszystko, wraz z apogeum ludobójstwa
w 1915 roku, działo się na konto Turków; do dziś nikt nie powie, że
były to talmudyczne zbrodnie Żydów sefardyjskich, tylko "Turków".
Jaka jest historia masonerii i jej zwycięstwa w tym islamskim kraju? Już w
1748 roku rząd turecki zaczął więzić masonów, niszcząc siedziby ich spotkań.
Uratowała ich interwencja ambasadora angielskiego, Pierwsza loża turecka - "Philiki
Hetairia" ("Przyjacielskie Towarzystwo") powstała
na początku XX wieku. W 1821 roku masoneria wywołała w Turcji powstanie, którego
celem było usamodzielnienie Greków, jako sposób na destabilizację Turcji. Działo
się to w ramach serii powstań europejskich z lat 1821-1822. Podobne do powstania
tureckiego rewolty wybuchały w Hiszpanii, Portugalii i Włoszech, a więc w monarchiach
katolickich. Celem było wciągniecie caratu popierającego greckie powstanie,
do wojny z Turcja, aby uniemożliwić zbrojną interwencję Rosji w Hiszpanii. Dyplomacja
carska rozpoznała cel tej prowokacji i car nie dał się sprowokować do wojny
(Zob.: Peter Bielik: "Masoneria nieszczęście naszych czasów"Tytuł
oryginału: "Slodomurarstwo". Wyd. polskie 2008, s. 224).
Wreszcie w 1876 roku doszło w Turcji do przewrotu żydomasońskiego.
Dokonał tego premier Midhat Pasza, inicjonowany do masonerii
podczas studiów w Anglii. Pozbawił on tronu sułtana Abdula Aziza,
a nowym władcą ogłosił masona Murata.
Potem dochodzą do głosu młodoturcy. W 1908 roku dokonali przewrotu zbrojnego,
po którym przywrócili konstytucję przyjęta w 1876 roku. Za przewrotem
stały loże żydowskie w Salonikach - filie masonerii francuskiej, włoskiej, hiszpańskiej
i greckiej. Żydomasoneria turecka ukryta pod szyldem "Jedność
i Postęp", niepewna powodzenia przygotowywanego puczu, zapewniła sobie
obietnicę Wielkiego Wschodu Włoch, że zdoła on przekonać włoski rząd masona
Lazzatiego, aby bronił w Stambule masońskich spiskowców. Byli
zresztą trudni do dekonspiracji, spotykali się bowiem w gmachach przedstawicielstw
dyplomatycznych państw zachodnich. Oddziały dowodzone przez wojskowych masonów
zamierzały ruszyć z Salonik i zbrojnie zająć Stambuł, lecz sułtan chcąc uniknąć
wojny domowej, ustąpił.
Rok później (1909) powstał Wielki Wschód Turcji. Jego pierwszym dokonaniem
była wymiana sułtana Abdul Hamida na marionetkę masonerii Mohameda V.
Wkrótce cały rząd turecki składał się wyłącznie z masonów, nie wyłączając
ateisty Szejtema ul Islama, którego mianowali na najwyższego przedstawiciela
islamskiej władzy duchownej (A. Platonów /Płatonow/: "Tierniowyj
wenec Rossiji" /"Cierniowy wieniec Rosji").
W czerwcu 1910 do loży "Voltaire"
w Paryżu przybyła delegacja tureckich wolnomularzy. Potwierdzili oni udział
tureckiej masonerii w przewrocie. Profesor medycyny w Teheranie - Combes
poinformował zebranych o działaniach masonerii w Teheranie. Oznajmił, że loża
tamtejsza była sprawczynią rewolucji w Teheranie. W odpowiedzi turecki attache
wojskowy zapewnił Combesa, że jego rząd będzie pomagał masonerii irańskiej.
Otrzymujemy więc "szkoleniowy" przykład zbrodniczej dywersji
masonerii grasującej w danym kraju. Nie waha się ona przed poczynaniami
przeciwko krajowi swego zamieszkania. W ramach wspólnej akcji masonerii tureckiej,
paryskiej oraz irańskiej i włoskiej, doprowadzili do wycofania z Libii należącej
wtedy do Turcji, większość oddziałów tureckich, dzięki czemu Włochy mogły szybko
opanować Libię w wojnie przeciwko Turcji w 1911 roku.
Masońskie rewolty przeciwko monarchiom w Turcji, Iranie i Portugalii, stały
się poligonem doświadczalnym dla podobnej rewolucji w Chinach. Masoneria USA
i Anglii grała w tej rewolucji pierwsze skrzypce. Obalono cesarza, a na czele
Chin stanął wolnomularz prezydent Sun Jat Sen. Wkrótce Chinami
wstrząsnęły wojny domowe, które ostatecznie po drugiej wojnie światowej zakończyły
się zwycięstwem komunistów wspieranych przez masonerię USA.
W 1913 roku żydomasoneria europejska, w tym i turecka stały się tak wszechwładne,
że poprzez loże tureckie podjęła agitację i zabiegi dyplomatyczne na rzecz ponownego
przyjęcia Żydów i żydowskich marranów do Hiszpani, wypędzonych z tego kraju
pod koniec XV wieku. Potężnie wsparła to żydomasońskie dzieło powrotu, prasa
masońska w Hiszpanii. Był to zarazem okres popularyzacji przez młodoturków tzw.
pan-islamizmu, o którym pisał m.in. biskup J. Pelczar
w swojej "Masonerii". Twórcą pan-islamizmu był żydomason Dżamaluddin
Afgnani. Celem tego ruchu było, jak niemal zawsze, osłabianie Rosji
carskiej w ramach międzynarodowego frontu przygotowującego pierwszą wojnę światową,
a w niej rewolucję żydobolszewicką, która wybuchła w październiku 1917 roku,
poprzedzona rewolucją masońską ("demokratyczną") masona A.
Kiereńskiego.
Głównym prowodyrem mordów na Ormianach podczas wojny był żydomason Taalat
Pasza - minister spraw wewnętrznych Turcji. Prośby słane przez papieża
Benedykta XV o zaprzestanie rzezi Ormian, ignorowali całkowicie.
Poza Ormianami, żydo-"turcy" wymordowali około ćwierć miliona chrześcijańskich
Asyryjczyków, przedstawicieli tego ludu zamieszkującego Turcję, Iran, Irak,
Armenię, Syrię. Uważają się za potomków starożytnych Aramejczyków, są wyznawcami
Kościoła chaldejskiego. Gdy sięgamy do hasła "Asyryjczycy"
("Asjorzy") w Nowej Encyklopedii Powszechnej PWN z 1998 roku, przeczytamy
tam obowiązujące od 90 lat kłamstwo: "1918 tureckie pogromy
- zginęło co najmniej 250 tysięcy Asyryjczyków", Tak właśnie
- "tureckie pogromy". Tureckie! Nigdy żydowskie, a przynajmniej żydo-tureckie.
Liczba 250 tysięcy Asyryjczyków jest grubo zaniżona. Niektórzy badacze piszą
o pół milionie, jeszcze inni wymieniają 700 a nawet 800 tysięcy.
W 1922 roku całkowicie zlikwidowano w Turcji monarchię i cały
system rządów monarchistycznych. Tak oto spełniła się złowieszcza zapowiedź
przywódcy Iluminatów G. Mazziniego z 1871 roku, iż monarchie
austriacka i turecka upadną, a upadek jednej spowoduje upadek drugiej.
Spełniło się: najpierw upadły Austro-Węgry, potem Turcja, ale także i monarchia
rosyjska, z nich najważniejsza ("Novy Vek", 4 sierpnia1914).
Jack Manuelian w publikacji: "The Pounding Fathers
of Modern Turkey" - "Ojcowie założyciele współczesnej Turcji"(patrz:
http://www.atajew.com/2000/02/founding-fathers.html), opierając się na
ustaleniach D. Musa Pidcocka w jego książce "Satanic
Voices" ("Szatańskie Głosy") stwierdzał, że Konstantynopol
bez jednego wstrzału "wpadł w łapy"70 - 80 tysięcy okultystycznych
masońskich Żydów i 20 tysięcy krypto-żydowskich "muzułmanów".
Następnie w ciągu sześciu lat rewolucji młodotureckiej zapoczątkowanej w 1908
roku, po opanowaniu Konstantynopola przez sefardyjską elitę tureckich żydomasonów
"młodoturków", pierwsza wojna światowa mogła rozpocząć się zgodnie
z planem.
D. Musa Pidcock w swojej pracy zbilansował chyba najbliższe prawdy liczby ludobójstwa
dokonanego przez tureckich Żydów: półtora miliona Ormian oraz 500 tysięcy innych
chrześcijan, jak Grecy, Asyryjczycy i Armeńczycy. Autor jednak nie wspomina
pierwszej rzezi Ormian z końca XIX wieku i późniejszych, po fali 1915 1918,
które w sumie kosztowały życie ponad drugie pół miliona ofiar. Razem więc ten
pierwszy dwudziestowieczny "holokaust" zabił ponad dwa miliony przedstawicieli
chrześcijańskich ludów - Ormian, Armeńczyków, Greków oraz Syryjczyków. D. Musa
Pidcock myli się także pisząc, że było to pierwsze w historii nowożytnej ludobójstwo.
Pierwszym i do dziś niedoścignionym w liczbach, poza eksterminacją Rosjan przez
żydobolszewików od 1917 roku, była zagłada kilkunastu milionów "Indian"
amerykańskich przez protestanckich kolonistów tego kontynentu.
Texe Marrs, autor książek demaskujących tajne związki, w artykule
"Sea of Blood" ("Morze krwi") powołał się
na brytyjskiego konsula, który donosił w raporcie, że gdyby ułożyć dłonie obcięte
Ormianom obok siebie, to dałoby się z nich ułożyć długą szosę. Konsul zamieścił
także zdjęcie kobiecej dłoni, już zasuszonej, ale wciąż przechowywanej, co nie
wzbudziło zainteresowania konsula i pytania, dlaczego ją przechowywano. Texe
Marrs: "Ta zasuszona dłoń ormiańskiej kobiety zamordowanej
w masakrze została wysuszona i przetrzymywana jako talizman i pamiątka przez
żydomasona miasta Saloniki."
Texe Marrs nie skojarzył kabalistycznej wymowy obcinania i przechowywania zasuszonych
dłoni, zakonserwowanych przy użyciu octu i licznych przypraw kuchennych. Były
przetrzymywane nie jako pamiątki, tylko jako talizmany w ceremoniach czarnoksiężników,
satanistów-okultystów, do rzucania klątw i uroków.
David Pidcock w swojej książce podaje fragment publikacji z masońskiego pisma
"The Acacia" ("Akacja") organu prasowego Wielkiego Wschodu
Turcji:
"Tajna Rada Młodych Turków została uformowana i cały ten ruch
był kierowany z Salonik. Saloniki, to najbardziej żydowskie miasto w Europie
- 70 000 Żydów na 100 000 mieszkańców najbardziej odpowiadało temu celowi.
Miasto Saloniki udzieliło gościny kilku masońskim lożom, w których rewolucjoniści
mogli pracować bez obaw. Te loże były pod ochroną europejskiej dyplomacji. I
kiedy sułtan stał się wobec nich bezbronny, jego upadek był nieunikniony: 1
maja (! H.P.) 1909 roku przedstawiciele 45 lóż zebrali się
w Istambule i założyli Wielki Wschód Ottomański z Mahmudem Orphi Pashe jako
Wielkim Mistrzem. Krótko po tym powołano także Najwyższą Radę Starożytnego i
Uznanego Rytu Szkockiego, uznanego oficjalnie przez masońskie władze we Włoszech
i Francji".
David Pidcock podał źródło tej informacji: pracę Vicomte de Poncinsa:
"The Powers Behind the Revolution", s. 66.
Tło masońskiej rewolucji, jej autorstwo i kulisy najbardziej autorytatywnie
odsłania sir Gera Lowther z ambasady brytyjskiej w Istambule
w liście do sir Charlesa Hardinga; poufny, datowany 25 maja
1910 roku:
"Drogi Charles,
telegram Gorstá (Elton Gorst, konsul generalny w Kairze) z
23 kwietnia dotyczący domniemanego spotkania Mohamed Farida jako delegata istambulskich
masonów do Egiptu, uważa się za mocno powiązany z Komitetem Partii "Jedność
i Postęp". To skłania mnie do napisania do Ciebie wreszcie, po bardzo dużym
stresie i głęboko poufnie, że w łonie ruchu młodotureckiego masoneria realizuje
swoje cele. Czynię tak zarówno prywatnie jak i poufnie, jako że ta nowa masoneria
w Turcji, odmiennie niż w Anglii i Ameryce, jest w olbrzymiej części tajna i
o charakterze politycznym, a informacje na te tematy są dostępne jedynie pod
klauzulą najściślejszej tajemnicy. Ci, którzy odważą się zdradzić polityczne
tajemnice, w końcu ogarnięci przerażeniem wpadną w długie ręce mafii.
Jak zapewne jesteś świadom, ruch młodoturecki w Paryżu był całkowicie
odcięty i w większości ignorancki co do wewnętrznych spisków i tajnych działań
promieniujących z Salonik. Saloniki zamieszkuje około 140 tysięcy (?
H.P.) mieszkańców, z których 80 tysięcy to hiszpańscy Żydzi i 20 tysięcy
Żydów z sekty Sabbataja Cwi i różnych krypto-Żydów, zewnętrznie wyznających
islam. Wielu z hiszpańskich Żydów w przeszłości uzyskało obywatelstwo państwa
włoskiego i są masonami afiliowanymi do lóż włoskich.
Żydowski burmistrz Rzymu, Natan, jest masonem wysokiego stopnia,
a włoscy premierzy, Żydzi Luzatti i Sonino wraz z innymi żydowskimi senatorami
i posłami są także masonami.
Twierdzą, że zostali założeni przez Ryt Starożytny i Uznany Obrządku
Szkockiego. Ogniskiem ruchu młodotureckiego jest miasto Saloniki i jego żydowska
społeczność, Atatürk także pochodzi z Salonik, a motto: "Wolność",
"Równość", "Braterstwo" - motto młodoturków jest także mottem
włoskiej masonerii. Krótko po rewolucji 1908 roku, kiedy Komitet ukonstytuował
się w Stambule, stało się powszechnie wiadomym, że jego czołowi przywódcy są
masonami."
David Pidcock w swojej książce cytuje fragment z "The Times History
of The War", tom XIV, s. 308:
"Saloniki ze swoimi osiemdziesięcioma tysiącami Żydów mówiącymi
swym dawnym hiszpańskim dialektem, były żydowskim gniazdem; i kto mógłby prócz
Żyda z jego historią wiecznego koczownika, tak łatwo porzucić swe dotychczasowe
schronienie? Kombinacja lojalności i materialnego interesu czyniła Żydów sefardyjskich
ludem osiadłym przy Turkach. Stali się bardziej związani z Turkami dzięki krypto-żydowskiej
społeczności muzułmańskiej "Donmeh", pochodzącej bezpośrednio od sefardyjczyków
"nawróconych" w wieku XVII na islam. Donmehów reprezentował Djavid
Bey, minister finansów /.../, a przez Orientalną Freemasonry, które było przez
nich kontrolowane, salonikańscy sefardyjczycy byli od samego początku związani
z ruchem młodotureckim. W Turcji jak i na Węgrzech, z tych samych połączonych
motywów ambicji i wdzięczności, wywalczyli sobie pozycję rasy rządzącej, dostarczając
elementu intelektualnego nowemu tureckiemu nacjonalizmowi. Autor typowego opisu
Ruchu Pan-turańskiego, który nosi bardzo tureckie nazwisko Takin Alp, uważany
za Żyda z Salonik, wzmacnia przekonanie, że sekularyzacja i antyislamskie tendencje,
które są typowym rysem pan-turanizmu, były częściowo wynikiem wpływów żydowskich."
David Pidcock wierzy głęboko w istnienie żydomasońskiej konspiracji
pisze dalej J. Manuelian skierowanej przeciw ortodoksyjnym
Żydom i ortodoksyjnym chrześcijanom wraz z konspiracją działań maskujących.
Pisze: "Konspiracja hucpiarska (Chutzpah
chucpa: termin żydowski oznaczający bezwstydną bezczelność) typu
dezorientacyjnego jest bardzo dobrze udokumentowana". Właśnie
tego rodzaju konspiracja może wyjaśnić przyczynę zaprzeczania Pierwszego Ludobójstwa
XX wieku w czasie pierwszej wojny światowej. Ryzyko ujawnienia pełnej prawdy
byłoby zbyt kosztowne. Taka konspiracja chucpiarska o charakterze maskującym
istnieje także w odniesieniu do Drugiego Ludobójstwa w czasie Drugiej Wojny
Światowej (Chodzi o milczącą zgodę syjonizmu światowego, głównie amerykańskiego,
na zagładę kilku milionów Żydów askenazyjskich - H.P.).
David Pidcock twierdzi w swojej pracy, że kiedy syjoniści zorientowali się
na przełomie wieków XIX i XX, iż olbrzymia większość ubogich Żydów europejskich
nie była zainteresowana emigracją do nowej ojczyzny w Palestynie, którą T. Herzl
próbował odkupić od sułtana ottomańskiego imperium, a ten odrzucił tę ofertę,
skłoniło T. Herzla do przyjęcia szatańsko mistrzowskiego planu, który umożliwił
syjonistom uzyskać Palestynę dzięki sztucznie wykreowanemu wśród narodów europejskich
współczuciu z powodu ofiar Holokaustu tychże biednych Żydów odmawiających wyjazdu
do Palestyny. Plan okazał się skuteczny, choć zginęły miliony, a powodzenie
planu wynikało z wcześniejszego doświadczenia uzyskanego przez konspiratorów
w czasie Holokaustu Ormian. W rzeczywistości - kończy
J. Manuelian - Holokaust ormiański by poligonem doświadczalnym dla
późniejszego Holokaustu żydowskiego.
To wszystko może być prawdą i najpewniej jest taką poza jedną supozycją obydwu
tych autorów. T. Herzl, który został w 1904 roku zamordowany przez "nieznanych
sprawców", chyba nie mógł "przewidzieć" lub zaplanować z tak
olbrzymim wyprzedzeniem czasowym, żydowskiego Holokaustu drugiej wojny światowej,
bo jeszcze nie rozegrała się nawet pierwsza. Ten "szatańsko-mistrzowski
plan" zrodził się w głowach żydowskich przywódców wiele lat po pierwszej
wojnie światowej. Jemu właśnie było podporządkowane promowanie Hitlera,
który niedwuznacznie w "Mein Kampf" dał do zrozumienia, co zrobi z
Żydami. Był potężnie finansowany przez żydowski syndykat finansowo-przemysłowy,
wspierany logistycznie w kampanii na rzecz jego awansu kanclerskiego, potem
gwałtownego rozwoju jego machiny wojennej. W tym planie tkwił Chaim
Weizmann, który w 1936 roku wypowiedział niezrozumiałą ani dla gojów,
ani dla milionów europejskich Żydów askenazyjskich liczbę sześciu milionów
Żydów, którzy muszą "użyźnić" ziemię przyszłego państwa Izrael.
Oto główni żydowscy ludobójcy tureckich Ormian:
Tallaat Pasza (1874- 1921) powszechnie uważany za Turka, w
rzeczywistości sefardyjski Żyd z syndykatu zbrodni pod nazwą "Donmeh".
Pełnił funkcję ministra spraw zagranicznych Turcji w czasie pierwszej wojny
światowej. Członek loży "Wskrzeszona Macedonia", Wielki Mistrz masonerii
Rytu Szkockiego w Turcji. Jeden z głównych organizatorów i nadzorców ludobójstwa
na chrześcijanach, które pochłonęło około dwóch milionów ofiar.
Tallaat Pasza oznajmił cynicznie:
"Poprzez kobtynaację deportacji Ormian do wyznaczo-nych miejsc
odosobnienia (Takie zwroty jako "wyznaczone miejsca odosobnienia",
zadziwiająco pokrywają się z frazeologią hitlerowców i żydobolszewików)
w okresie niskich temperatur, zapewniamy im wieczne odpoczywanie".
Z podobnie sadystycznym cynizmem hitlerowscy kaci żartowali, że obóz koncentracyjny
dla duchowieństwa w Dachau, jest idealnym miejscem do "kontemplacji"
księży polskich.
Djavid Bey: sefardyjski mason - syjonista z grupy "Donmeh".
Minister finansów w rządzie Tallaata Paszy. Organizował finansowanie żydowskiej
rewolucji w Turcji z dotacji Rothschildów. Zamordowany w ramach wewnętrznych
porachunków tej bandy ludobójców, zapewne jako rywal do stanowiska premiera.
Messim Russo - asystent Djavida Beya.
Rafik Bey, bardziej znany pod nazwiskiem Refik Saydam Bey.
Redaktor naczelny "tureckiej" gadzinówki "Prasa rewolucyjna".
W 1939 roku został premierem.
Emanuel Krasow, żydowski propagandysta w ramach rewolucji
mołodoturków. Przewodził delegacji rewolucyjnej do sułtana Abdula Hamida. Oświadczył
wtedy sułtanowi: "naród usunął ciebie z urzędu". Nie wyjaśnił, jaki
to naród usuwa sułtana. Gdyby sułtan nie był już spętany przez terror sefardyjskich
lóż, Krasow skończyłby na szubienicy. Ale też nie pozwoliłby sobie na taką zuchwałość.
Władymir Żabotyński (Jabotynsky) urodzony w Rosji. W 1908
roku na polecenie międzynarodówki syjonistycznej przeniósł się do Turcji wspierany
finansowo i politycznie przez brytyjską filię Bnai-Brith oraz jej członka, syjonistycznego
milionera z Holandii Jacoba Kahna. Redaktor prasy młodotureckiej.
Później założyciel terrorystycznej organizacji IRGUN w Palestynie
- Izraelu.
Aleksander Helphand, bardziej znany jako "Parvus".
Finasista-geszefciarz, współpracownik Rothschildów i całej mafii żydowskiej
finansjery USA, która finansowała Trockiego i bandę Lenina. Redaktor naczelny
syjonistycznej gazety tureckojęzycznej "Młoda Ojczyzna".
Mustafa Kemal "Atatürk" (1881-1938). Żyd sefardyjski
z hiszpańskich Sefardim, via Włochy - Turcja. Jeszcze jako Mustafa Kemal uczęszczał
do szkoły podstawowej zwanej "Semsi Effendi", prowadzonej przez Szymona
Cwi. Wieloletni (dożywotni) premier Turcji. Kiedy Hitler doszedł do władzy w
1933 roku, ponad 12 000 niemieckich Żydów zostało przyjętych na stały pobyt
przez "turecki" rząd Atatürka.
Po tym przeglądzie drogi sefardyjskich Żydów z Salonik i całego Konstantynopola
do władzy w Turcji, łatwo zrozumieć, dlaczego światowe żydostwo, jego wszewładne
mendia zamilczają "na śmierć" żydowskie ludobójstwo na tureckich chrześcijanach:
Ormianach, Grekach, Syryjczykach. Od wielu lat mafiozem tej akcji jest Abe
Foxman, herszt "Antidefamation League"
"Ligi Przeciw Zniesławianiu" (Żydów). To "zbrojna" propagandowa
światowa Piąta Kolumna terroryzująca świat i tłumiąca prawdę o syjonizmie.
Milczenie o rzezi Ormian syjoniści wymuszają z dwóch powodów:
dochodzenie w sprawie ludobójstwa chrześcijan w Turcji nieuchronnie wykazałoby
opinii światowej, że były to zbrodnie nie tureckie tylko żydowskie;
uznanie tej monstrualnej rzezi Ormian automatycznie odebrałoby palmę pierwszeństwa
"Holokaustowi" Żydów europejskich, dokonanemu przez Niemców, ale z
wybitną milczącą zgodą i co gorsze - bratobójczą biernością
żydostwa amerykańskiego i brytyjskiego.
Ludobójstwo żydowskie na Ormianach i innych ludach chrześcijańskich w Turcji
posiada dodatkowo dwa wyróżniki:
- jako wojnę talmudycznego żydostwa z chrześcijaństwem, bowiem
mordowano nie tylko Ormian, lecz wszystkich przedstawicieli chrześcijańskich
narodowości w Turcji;
- nie było żadnego usprawiedliwienia tej rzezi chrześcijan, przynajmniej na
taką skalę. Jeżeli posądzano Ormian o agenturalność na rzecz Rosji, to dlaczego
mordowali Greków, Syryjczyków, Asyryjczyków? I dlaczego wymordowali aż półtora
miliona Ormian - czyżby wszyscy byli agentami Rosji, w tym setki tysięcy dzieci?
Kończąc tę wstrząsającą drogę krzyżową chrześcijańskich Ormian, przywołajmy
wypowiedź uczciwego Żyda - Nathaniela Kapnera, tym cenniejszego
dla kontekstu zbrodni wychrztów sefardyjskich w Turcji, że autentycznego żyda-nefoty,
który przyjął wiarę chrześcijańską.
- Ja, brat (zakonnik H.P.) Nathaniel
Kapner, były żyd, a teraz ortodoksyjny chrześcijanin, uczynię wszystko co w
mojej mocy, aby zdemaskować żydów, ponieważ nie są oni niewinnymi ofiarami prześladowań,
ale to oni rozpalili niechęć i wrogość do siebie z powodu swojej koczowniczej
historii między narodami. Żydzi w rzeczywistości są bowiem najbardziej zaciekłymi
sprawcami niewyobrażalnych rasistowskich zbrodni, nieznanych kiedykolwiek w
historii świata. A właśnie Holokaust Ormian, za który żydzi ponoszą odpowiedzialność,
jest jaskrawym przykładem żydo-rasistowskich zbrodni.
Opisem genezy i przebiegu ludobójstwa na Ormianach, kończymy wątek filo-islamizmu
Jana Pawła II. Zarazem otwiera to fatalny w skutkach dla Kościoła katolickiego
wątek filo-żydzizmu, całkowicie fałszywie zwanego "filosemityzmem".
Henryk Pająk
Fragment książki pt. " Kościół do katakumb, Polska do
kasacji"
(19.01.2010)
|