Od pierwszego wrażenia

PRESIDENT HARRY II ASC
MERCEDES VITO 115 CDI FURGON
HYUNDAI SONATA 2.0 CRDI PREMIUM
MITSUBISHI FUSO CANTER 3C15
HONDA CIVIC 2.2i-CTDi EXECUTIVE
CHRYSLER 300 C 3.0 CRD V6 SEDAN
SUZUKI GRAND VITARA 1.6 106 KM 3 D
HONDA CIVIC 1.3 HYBRID MX
HYUNDAI ACCENT 1.4 97 KM TOP-LINE
RENAULT CLIO 1.4 16V 100 SL EXTREME
DACIA LOGAN MCV 1.6 16V LAUREATE
CHRYSLER VOYAGER 2.5 CRD LX
SUZUKI SWIFT 1.3 GLX
RENAULT SCENIC II 1.9 dCi 130 LUXE PRIVILEGE
DACIA LOGAN 1.5 dCi LAUREATE

Blaski i cienie samochodów używanych

RENAULT Laguna
PEUGEOT 405
OPEL Vectra
FIAT Punto
NISSAN MICRA

Na Giełdach

Subskrypcja

Szanowny Czytelniku!
Jeśli chcesz otrzymywać informacje o nowościach na naszej stronie wpisz swój e-mail i kliknij OK

PTASIA... KASA

2006-03-09

Otrzymaliśmy

WIRUS GRYPY CZY... ZYSKU?

W związku z zamętem sianym przez polskojęzyczne mas media, a głównie przez TVN, Polsat i "Gazetę Wyborczą" zwaną potocznie "Jude Zeitung" pragnę podać kilka faktów.

Po pierwsze:
Jak to się stało. że w środku zimy, przy 10-stopniowych mrozach, cztery miesiące po wędrówce ptaków na południe, nagle w środku Polski pojawiła się rzekomo grypa?

Po drugie:
Jak można stosować pojęcie "epidemia", jeżeli na ok. 50 łabędzi i 200 sztuk innego ptactwa padły 2 sztuki?

Po trzecie:
Z bagażnika jakiego samochodu wyrzucono te dwa ptaki?

Jeżeli bowiem jest to zjadliwy wirus grypy, to dlaczego przez pierwsze miesiące, kiedy te ptaki tak samo, razem siedziały nie wybuchła żadna zoocja i nie znaleziono ŻADNEGO powtarzam, ŻADNEGO martwego ptaka? Jeżeli ten wirus jest taki zjadliwy to już w listopadzie ub.r. powinno to całe stado zginąć. Nic takiego nie nastąpiło.

Dlaczego znaleziono akurat martwego łabędzia, a nie np. kaczkę? Odpowiedź: ponieważ łabędzia człowiekowi stosunkowo łatwo złapać i wstrzyknąć mu wirusa, a za kaczką trzeba by się po lodzie nachodzić. A strzelać nie można, bo ślad zostanie...

Jeżeli całe stado kilkuset ptaków przezimowało praktycznie razem i nie obserwowano żadnego padania to dlaczego należy zamykać ptaki hodowlane w kurnikach i wybijać, jeżeli się znajdzie odczyn na wirusa? Przecież jeżeli ten wirus nie zabił stada dzikiego, to dlaczego ma zabijać stado hodowlane?

Każdy uczeń szkoły podstawowej (z wyjątkiem dziennikarzy i polityków) wie, że ptaki w Europie na zimę lecą do ciepłych krajów, głównie do Egiptu. Pomimo upływu 4 -5 miesięcy od kiedy ustała wędrówka zimowa ptaków władze Egiptu ani dziennikarze nie poinformowali o jakiejkolwiek pandemii wśród ptactwa w tym kraju. Egipt nie wstrzymał turystyki.

Innymi słowy; jeżeli ptactwo dzikie nie przenosi wirusa (bo gdyby przenosiło, wówczas w Egipcie powinna być rzeż), to dlaczego polska policja ma się uganiać za kurami?

Dlaczego banki pracujące w Polsce wstrzymały kredytowanie hodowli kur akurat w okresie nagłaśniania epidemii wśród ptactwa?

Dlaczego firmy ubezpieczeniowe w tym samym okresie wstrzymały ubezpieczenia kurników nawet od ognia.?

Gdzie są polskie banki oraz firmy ubezpieczeniowe i które to są, bo z tego, co się orientuję większość została sprzedana "na zachód" (robota niejakiego Lewandowskiego i Gronkiewicz-Walc, obydwoje z tej samej nacji)?

Odpowiedź:
Okazuje się, że pan Donald Rumsfeld sekretarz stanu USA jest właścicielem 10% akcji firmy produkującej lek przeciwko grypie. Jest zatem na wystarczająco wysokim stanowisku, aby kazać polskiej policji biegać za kurami. Głównymi producentami kurczaków w strefie wpływów ludzi pokroju Rumsfelda są Izrael i USA. Jeżeli teraz kurczak kosztuje dolara to za 6-8 miesięcy, po wybiciu obecnych, będzie kosztował dwu-, trzykrotnie więcej. I o to chodzi!

Pan premier przeznaczył 156 milionów na wyrzucenie w błoto (czytaj: do prywatnych kieszeni) pod pretekstem walki z zarazą. Ale jednocześnie zapomniano zupełnie o bezdomnych i zamarzających. W połowie stycznia br. ogłoszono, że w Polsce zamarzło na śmierć 238 osób. Od tego czasu w eterze panuje cisza. A jak wiadomo, nawet w Gdańsku w nocy mrozy dochodzą do minus 10 stopni, i to jeszcze w marcu.

Kolejny przykład głupoty w wydaniu rządowym to słynne maty i blokada Torunia. Od kiedy to Pan Premier uzgodnił z wirusami, że mają się poruszać na oponach kół samochodowych? Czy dały mu to na piśmie? Tego rodzaju akcje miały sens przed pierwszą wojną światową. Chyba trochę czasu minęło i wiedza się zmieniła. Czyżby nie dla wszystkich?

O tym, że cała akcja ma wymiar międzynarodowy nie trzeba nikogo przekonywać, to samo się dzieje we Francji i w Niemczech, Przed paru laty mieliśmy to samo z pryszczycą, BSE itd.

Ludzie nie dajcie się zwariować. Ataki na państwową kasę będą zawsze. Ale zdrowy rozsądek i wiedza szkolna powinny wystarczyć w walce z głupotą

dr Jerzy Jaśkowski
Gdańsk
Franciszkański Ruch Ekologiczny
(www.deportacje.org & www.FRECH.org.pl)
09.03.2006

 

UZUPEŁNIENIA, KOMENTARZE, POLEMIKI

Od Autora:

Doniesienia z ostatnich 3 dni potwierdzają moja tezę, że ptaki są podrzucane.

Po pierwsze:
Jeżeli strefa wyznaczona w Toruniu (tzw. sanitarna) wynosi 3 km, a obserwacyjna 10 km, to jakim cudem następne zakażenie wystąpiło prawie 300 km dalej nad Odrą, koło Szczecina? Po co w tej sytuacji oznaczać strefy?

Po drugie:
Jeżeli to miałaby być "normalna wirusowa choroba", to kolejne zakażenia powinny rozchodzić się stopniowo od centrum. Np. następnego dnia, czy też po dwóch dniach kolejne zakażenie powinno być stwierdzone np. 2 -10 km dalej, po następnych dwu dniach kolejne 3-5 km dalej i tak systematycznie krąg powinien się powiększać.
Stwierdzanie nowych ognisk o kilkaset km dalej w okresie istnienia mrozów dochodzących do minus 10 nocą, jest niemożliwe i jednoznacznie świadczy o innym sposobie przenoszenia wirusa, jak to podałem, np. w bagażniku samochodu.

Wirusy generalnie nie rozwijają się w zimie. Jak ktoś nie wierzy, to niech spyta się naszych zesłańców na Sybir.

Celem takich pojedynczych przypadków stwierdzania nowych ognisk "grypy" oddalonych od siebie o setki km jest tylko i wyłącznie straszenie ludzi . Widać to wyraźnie w sposobie przekazywania informacji przez mass-media. Temat ptasiej grypy jest przeważnie jednym z najważniejszych tematów dzienników.

Nadal także nie ma żadnego masowego padania ptactwa dzikiego. Jest to zupełnie niezrozumiałe w aspekcie podawanej zjadliwości tego wirusa. Nigdzie na świecie nie zaobserwowano masowego padania ptaków dzikich. Innymi słowy następuje tylko wybijanie ptactwa domowego pod pretekstem zapobieżenia nieistniejącej epidemii.

Ten tekst podaję w trybie art. 304 par. 2 do odpowiednich instytucji wymiaru sprawiedliwości oraz ABW.

Pytania konkretne brzmią:

Kto jest zainteresowany takimi dezinformacjami na temat ptasiej grypy jakie ukazują się w mass-mediach?

Na jakiej podstawie wydaje się pieniądze w walce z rzekomą epidemią, której praktycznie nigdzie na świecie nie stwierdzono (nigdzie nie zanotowano padania stad ptactwa dzikiego)?

Czy nie jest to działanie zdążające do zniszczenia polskiej hodowli?

Zajęcie się problemem ptasiej grypy w podanym przeze mnie aspekcie chyba będzie bardziej celowe aniżeli bieganie policji za kurami.

dr Jerzy Jaśkowski
Przewodniczący FRECH
13.03.2006

 

Szanowny Panie Redaktorze!

Pragnę Pana poinformować, jak blokowany jest dostęp do mediów. Otóż dwa dni temu usiłowałem wziąć udział w dyskusji na forum serwera www.onet.pl pod kilkoma z licznych artykułów na temat ptasiej grypy.

Chciałem wyrazić swój glos (moje konstytucyjne prawo) w sprawie podsycanej przez media paniki wokół ptasiej grypy. Używałem podobnych argumentów jak dr Jerzy Jaśkowski w swoim artykule pt. "Ptasia... kasa", podawałem także na poparcie swoich słów link do ww. tekstu. Proszę sobie wyobrazić, że czynność tę powtarzałem trzykrotnie, niestety mój głos się nie ukazał. Dlaczego? Odpowiedź jest tak oczywista, że nawet nie wymaga przedstawiania.

Raz, powiedzmy, z przyczyn technicznych mój post mógł nie dotrzeć, ale trzy razy pod rząd!?

Dobrze , że są tacy ludzie jak Pan i publikują niewygodne dla niektórych teksty.

Wobec takiego potraktowania mnie na forum Onetu jedyną forma protestu jaką podjąłem było rozesłanie linku do ww. artykułu wszystkim znajomym. Mam nadzieję, że chociaż ta droga dotarło to do kilku osób.

Gorąco Pana pozdrawiam i życzę dużo wytrwałości w działaniu


Z wyrazami szacunku -

Andrzej Leszczyński
Nowy Jork, USA
14.03.2006

 

Dowcip krążący w internecie

"I komunikat prasowy Kancelarii Sejmu RP (poniedziałek, 20 marca 2006, godz. 9.15):

Testy przeprowadzone u jednego z posłów wykazały, że jest chory na ptasią grypę. Na razie to jedyny potwierdzony naukowo przypadek tej choroby u polskiego parlamentarzysty.

II komunikat prasowy Kancelarii Sejmu RP (poniedziałek, 20 marca 2006, godz. 10.10):

Zgodnie z przepisami zapadła decyzja o wybiciu całego stada."

Nadesłano: 21.03.2006

 

Od Redakcji:

Sądziliśmy, że powyższy, sejmowy dowcip będzie najlepszą puentą do cyrku, jaki rozkręcono wokół ptasiej grypy. Niestety, ta sprawa ma także swój inny, jednoznacznie tragiczny wydźwięk. Oto rządowe priorytety dla walki z wyimaginowanym zagrożeniem pozwoliły skutecznie wyciszyć problem realnej śmierci dziesiątków osób wskutek niskich temperatur, które bez żadnego zaskoczenia (wiadomo do jakiej strefy klimatycznej należymy) objęły nasz kraj.

Niestety, trup z odmrożeniami jawi się mniej medialnie niż "zatroskany" premier z łabędziami w tle....

Mamy nadzieję, że poniższy list, a zwłaszcza dołączone do niego zdjęcie, uzmysłowią naszym Czytelnikom realną skalę "troski" państwa o swoich obywateli.

 

W MROŹNYM CIENIU PTASIEJ GRYPY

Po pierwszych kilku mroźnych dniach stycznia br. i dojściu liczby zamarzniętych do 238 nagle ucichły wszelkie informacje na temat powikłań zimowych. I to pomimo faktu, że jeszcze w marcu br. mrozy dochodziły do minus 18 stopni Celsjusza.

Fot. Jerzy JaśkowskiZdjęcie przedstawiają nogę jednego z bezdomnych z typowym odmrożeniem i martwicą całej stopy. Jak mi opowiadali starzy ludzie takie zmiany obserwowali przed 60 laty jak Niemcy "wracali" z pod Stalingradu.

Okazuje się, że nie trzeba wojny aby doświadczyć takich samych widoków. Rzekomo odpowiednie instytucje zabezpieczyły wszelkie potrzeby bezdomnych umożliwiające im przeżycie zimy.

Kolejny problem to odpowiedź na pytanie, gdzie ci ludzie mają znaleźć miejsce pobytu po dokonanej amputacji nóg? Kto poniesie koszty ich egzystencji?

A na ptasią grypę przeznaczono 156 milionów złotych...

dr Jerzy Jaśkowski
Gdańsk
05.04.2006

MOTO-kronika
NIEZALEŻNE WARSZTATY WALCZĄ O PRZETRWANIE
GDYNIA BOGATSZA O SALON MAZDY
DZIĘKUJEMY ZA ŻYCZENIA!
WIGILIJNE SPOTKANIE INŻYNIERÓW
LAURY DLA TOYOTY
INTELIGENTNY SYSTEM RATUNKOWY
ATLANTYCKI CZAS K. HOŁOWCZYCA
SUPER-MAN POD WAWELEM
PROFI-FIATY NA CZELE
WIELKI TERMINAL W GDAŃSKU
GDAŃSKI FINAŁ YETD 2007
NA WYSOKI POŁYSK
PIKNIK POD TRÓJRAMIENNĄ GWIAZDĄ
AUTOBUSY DLA WARSZAWY
CIĘŻARÓWKĄ PO TROFEA
Publicystyka
LUCYFERYCZNA "GOLGOTA BESKIDÓW"
ŻYDO-TURECKIE LUDOBÓJSTWO NA ORMIANACH
NA KAŻDY TEMAT
3/4 RP: RZECZPOSPOLITA POLSKA CZY REPUBLIKA PRZYBŁĘDÓW?
NOWY PORZĄDEK ŚWIATA

MOTO, 80-032 Gdańsk, ul. Gościnna 8b, tel./fax (+48 58) 303 29 35, GSM (+48) 601 611 727, e-mail: moto@moto.gda.pl
Konto: MOTO, PKO BP nr 50 10205558 1111117907500146