|
Radiotelefon CB w kabinie samochodu ciężarowego to dzisiaj praktycznie standard,
przestrzegany zarówno przez kierowców ciągników siodłowych pokonujących dalekie
trasy, jak i tych, którzy operują np. wywrotkami w promieniu 20-30 km od domu.
Do dyskusji pozostaje natomiast pytanie o celowość stosowania tego urządzenia
w samochodach osobowych, choćby w kontekście dodatkowego absorbowania uwagi
czynnościami manipulacyjnymi oraz znacznych rozmiarów anten, utrudniających
wjazd do garażu lub parkingu pod hipermarketem. Mimo wszystko, niżej podpisany
nie ma żadnych wątpliwości; warto mieć CB. Zwłaszcza, jeśli jeździmy dużo i
w odległe miejsca.
To nie tylko kwestia niemal stuprocentowej pewności, że "mobilki"
(inni zmotoryzowani posiadacze CB radio) w porę uprzedzą nas o
patrolu "misiaczków" (policja drogowa),
wyłapujących przy użyciu "suszarki" (radarowy
miernik prędkości) zbyt szybkich delikwentów. Dzięki urządzeniu o mocy nadajnika
do 4 W, pracującemu w tzw. paśmie obywatelskim (CB to skrót
od Citizens Band), ograniczonym częstotliwościami od 26,960
do 27,410 MHz, podzielonym na 40 kanałów i nie podlegającym - przynajmniej w
Polsce - prawnym barierom, możemy otrzymać także wiele innych, cennych informacji.
Pokonując "ścieżkę" (określenie drogi bez
względu na jej kategorię, autostrady nie wyłączając) możemy dowiedzieć się na
którym kilometrze trasy doszło do kraksy, trwają prace remontowe lub stoi nieoświetlona
naczepa. Życzliwe "mobilki" wybawią nas także z kłopotów, gdy zabłądzimy
w obcym mieście lub szukamy baru gwarantującego jadło smaczne i bez zbytniego
drenażu portfela.
Nauka szoferskiego slangu nie powinno nastręczać żadnych problemów nawet zupełnym
nowicjuszom. Wystarczy dwa, trzy dni na uważne wsłuchanie się w dialogi drogowych
weteranów prowadzone na kanale 19, aby zrozumieć każdą wypowiedziana kwestię
i wyzbyć się np. maniery tytułowania innych kierowców per "pan" zamiast
przyjętego "kolego". Zaręczam, że jest to
znacznie prostsze niż rozszyfrowanie radiowej wymiany zdań między Kaszubami
prowadzącymi wywrotki zaopatrujące w żwir place budów na terenie Trójmiasta
i okolic. Niżej podpisany pracował w takim charakterze kilka tygodni lecz ani
razu nie mógł pochwalić się pełnym rozszyfrowaniem komentarzy i informacji wygłaszanych
przez kaszubskich kolegów w ich gwarze.
Oczywiście, jak w każdym środowisku tak i wśród użytkowników CB radia nie brak
różnej maści dewiantów nadużywających wolności słowa. Prym w operowaniu wulgaryzmami,
chamskimi odzywkami oraz obscenicznymi tekstami wiodą młodzi kierowcy aut osobowych.
Wśród kierowców zawodowych takie przypadki to margines, choć i tutaj przydałoby
się większe umiarkowanie w rzucaniu "mięsem" i więcej skromności w
ocenie osób prowadzących pojazdy mniejsze niż ciągnik siodłowy z naczepą.
Długi to wprawdzie wstęp do tekstu poświęconego opisowi zalet i wad konkretnego
modelu radiotelefonu lecz uważamy go za nieodzowny dla wprowadzenia w temat
debiutujący na łamach "MOTO". Tym bardziej, że użytkowników CB radio
przybywa w tempie dotąd niespotykanym.
Powodowani
tymi samymi przesłankami jako egzemplarz premierowy wybraliśmy do testowania
radiotelefon President Harry II ASC - jeden z najmniejszych
i zarazem najprostszych wśród dostępnych na polskim rynku. Małe gabaryty pozwalają
zamontować go bez problemów praktycznie w każdym samochodzie osobowym, natomiast
prostota obsługi pozwala dosyć szybko opanować tajniki użytkowania tego pożytecznego
urządzenia.
Niech też nikt z Czytelników nie odbiera słowa "prosty" jako równoznacznego
z czymś gorszym i znacznie ustępującym radiotelefonom w cenie kilkakrotnie wyższej.
Harry II ze swoim klasycznym wyglądem płyty czołowej, poprawną ergonomią rozlokowania
manipulatorów, oferowanymi parametrami oraz niezawodnością działania cieszy
się dużą popularnością także wśród rutynowanych "sibiraków".
Nie ma zatem tutaj potrzeby stosowania scenariusza typu: najpierw kupię sobie
coś prostszego i tańszego, a gdy opanuję temat sięgnę po produkty z wyższej
półki. Testowany przez nas Harry II może okazać się naszym wiernym towarzyszem
od rozpoczęcia przygody z CB, aż po czas, gdy ta forma obywatelskiej łączności
nie będzie miała dla nas żadnych tajemnic.
Prosta konstrukcja radiotelefonu Harry II współgra z prostotą jego montażu.
Może go wykonać praktycznie każda osoba o przeciętnych zdolnościach manualnych.
Mamy do wyboru dwa warianty: albo zainstalować urządzenie w samochodzie na stałe,
dobrze skrywając je przed wzrokiem potencjalnych amatorów cudzego, albo uczynić
je urządzeniem przenośnym - zabieranym do domu lub użytkowania w innym pojeździe.
Drugi wariant wymaga tylko doposażenia zestawu w nakrętki motylkowe oraz standardową
wtyczkę do gniazda 12 V. Chęć zainstalowania radiotelefonu w samochodzie ciężarowym
wiąże się natomiast z dodatkową koniecznością użycia przetwornicy podwyższającej
napięcie zasilania z 12 na 24 V.
Mocując głośnik do dolnej części obudowy, konstruktorzy uczynili ukłon w stronę
kierowców ciężarówek, którzy instalują zwykle radiotelefony nad swoimi głowami.
W autach osobowych dominującym miejscem lokalizacji jest przestrzeń pod deską
rozdzielczą, co sprawia że dźwięk z Harryego II "idzie" w podłogę.
Ten mankament można usunąć poprzez wykorzystanie specjalnego gniazda do podłączenia
głośnika zewnętrznego, zamontowanego w miejscu dla nas najdogodniejszym. Takie
rozwiązanie polecamy również w samochodach niezbyt dobrze wyciszonych.
W
celu uruchomienia już podłączonego radiotelefonu (pomylić bieguny może tylko
ostatni kiep) wystarczy przekręcenie pokrętła regulacji siły głosu (pierwsze
od lewej) zintegrowanego z włącznikiem/wyłącznikiem zasilania, a następnie dokonanie
kilku prostych czynności regulacyjnych, w tym przełączenia na modulację FM (pierwszy
"hebelek" w dół) oraz wyeliminowania denerwujących szumów (pokrętło
drugie od lewej). Ostatnią czynność możemy powierzyć funkcji ASC (automatyczna
kontrola szumów), włączanej po ustawieniu drugiego pokrętła w skrajnej, lewej
pozycji lecz naszym zdaniem regulacja manualna jest skuteczniejsza, a przy tym
łatwa do opanowania. Nie do pogardzenia jest też tutaj kilkudziesięciozłotowa
oszczędność w zakupie radiotelefonu bez ASC, np. modelu President Harry
II Classic.
Trzecie pokrętło przeznaczone jest do płynnej regulacji fali odbieranej, natomiast
czwarte - największe i z dobrze wyczuwalną regulacją skokową - to przełącznik
kanałów. Do szybkiego przełączania na najczęściej używany kanał informacyjny
19 służy trzeci z "hebelków". Środkowy przydaje się natomiast wówczas,
gdy chcemy dostosować nasz radiotelefon do przepisów obowiązujących w innych
krajach europejskich. Całość płyty czołowej uzupełnia gniazdo podłączenia mikrofonu
oraz wyświetlacz pokazujący m.in. numer kanału oraz siłę sygnału odbieranego.
I to praktycznie wszystko, co wiąże się z poprawną obsługą. Reszta jest pochodną
naszej wprawy w operowaniu manipulatorami (uwaga na staranne dociskanie przycisku
mikrofonowego przy nadawaniu) oraz znajomości specyficznego języka "mobilków".
Kapitalne znaczenie dla jakości pracy radiotelefonu CB, bez względu na jego
cenę, ma właściwy dobór i zestrojenie anteny zewnętrznej. Nie piszemy o tym
szerzej bowiem "nasz" Harry II ASC pracował z 1,5-metrową anteną magnetyczną
Dakota V-2, zbyt kosztowną, aby polecać ją w takim zestawieniu,
a ponadto testowaliśmy urządzenie w wielu samochodach, rezygnując z każdorazowego
zestrajania. Tę czynność uważamy jednak za nieodzowną, jeśli chcemy zapewnić
sobie optymalną pracę radiotelefonu.
inż. Henryk Jezierski
DANE TECHNICZNE:
Ogólne:
Liczba kanałów: 40
Rodzaje emisji: AM, FM
Zakres częstotliwości: od 26,960 do 27,410 MHz
Impedancja anteny: 50 ohm
Napięcie zasilania: 13,8 V
Wymiary (szerokość x głębokość x wysokość): 115 x 180 x 35 mm
Ciężar: 0,8 kg
Akcesoria: mikrofon z uchwytem, przewód zasilający z bezpiecznikiem,
uchwyt samochodowy
Nadajnik:
Tolerancja częstotliwości: +/- 300 Hz
Moc nadajnika: 4 W
Tłumienie częstotliwości harmonicznych: pow. 63 dB
Pasmo przenoszenia m.cz.: od 0,3 do 3,0 kHz (AM/FM)
Czułość mikrofonu: 1,0 mV
Pobór prądu: 1,7 A (z modulacją)
Zniekształcenia nieliniowe: max. 1,8 %
Odbiornik:
Czułość przy 20 dB SINAD: pow. 0,0005 mV (AM/FM)
Pasmo przenoszenia: 0,3 3,0 kHz (AM/FM)
Moc wyjściowa m.cz.: 5 W
Czułość blokady szumów: od 0,0002 do 1 mV
Tłumienie częstotliwości lustrzanej: pow. 70 dB
Pobór prądu: od 0,5 do 0,8 A
Cena brutto modelu testowanego: 605,00 zł
Cena brutto anteny Dakota V-2 5/8 +5dBi: 285,00 zł
REKLAMY:
CB radio + osprzęt
Car audio
Nawigacja GPS
Autoalarmy
Blokady elektroniczne i mechaniczne
Immobilizery
Powiadomienia
Sterowniki radiowe
Piloty do urządzeń alarmowych
Centralne zamki
Czujniki parkowania
Elektrycznie regulowane szyby
SPRZEDAŻ, MONTAŻ, SERWIS
Ponad 20-letnie doświadczenie
CERBIS
Gdańsk-Przymorze, ul. Grunwaldzka 415 (za salonem KIA)
tel. 0 58 554 83 04, fax 0 58 552 18 54
email: cerbis@cerbis.com.pl
www.cerbis.com.pl
20101031
|